Przez ostatnie dni towarzyszyliśmy małemu ludzikowi – Niko, który wyruszył w podróż po swoją odwagę.
Na początku bał się zrobić pierwszy krok.
Słuchał szeptów strachu, wątpił w siebie, potykał się i upadał.
A jednak – nie przestał próbować.
Z każdym kamieniem, który kładł na swojej drodze, budował coś więcej niż most.
Budował wiarę w siebie.
Budował wytrwałość, przyjaźń i nadzieję.
Kiedy w końcu dotarł na drugą stronę, zrozumiał, że odwaga to nie brak lęku, ale decyzja, by iść naprzód mimo niego.
I że każdy z nas – tak jak Niko – może zasiać w sobie ziarenko odwagi, a potem pomóc mu wzrosnąć… i podać dalej.


